Nasze Idaho w Odessie wybraliśmy przede wszystkim pod względem bliskości i dostępności plaży. Włącznie z zakupem wody mineralnej w naszym pobliskim sklepie spacer na plaże trwał około 5 minut.
Przyjemny, drobniutki piasek pełen mikroskopijnych muszelek, które przyleciały przylepione do naszych ciał aż do Gruzji:)) , słońce i ciepluśka woda. Nasza najbliższa plaża (przestanek Młoda Gwardia) była dość dobrze zorganizowana i posiadała rozwinięta infrastrukturę: bary, restaurację, parasole plażowe, materace dmuchane d
Warto było tam poplażować, posmażyć się na słońcu a później ostudzić w przyjemnej, turkusowej morskiej wodzie.
* * *
W gwoli wyjaśnienia bloga zaczęliśmy publikować dopiero w Tibilisi, dlatego pojawiają się w tekstach odniesienia do przyszłych podróży.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz